Kategoria:

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Z pętlą na szyi - czyli o tym, jak nie wpaść w długiCzy wiesz, że według pewnych obliczeń osoba, która ma dług na karcie kredytowej w wysokości 1 825 dolarów i będzie dokonywać spłaty minimalnej (36 dolarów), to regulowanie tego zadłużenia zajmie jej 22 lata? Razem z odsetkami zapłaci 10 000 dolarów!

Dane te znalazłam w artykule z 1996 roku - obliczeń dokonała Prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Posiadaczy Kart Bankowych, i choć sytuacja od tamtego czasu uległa zmianie, to proporcje zostały te same. 

Bardzo łatwo założyć sobie pętlę na szyję i wpaść w pułapkę niekontrolowanych zakupów, z których przyjemność jest krótkotrwała i ma gorzki posmak, a odbija się przy spłacie zadłużenia rozłożonej na wiele lat. Nagle spada na nas zimny prysznic przychodzących rachunków. A jeśli ktoś ma kilka kart kredytowych, które nota bene coraz łatwiej uzyskać, pożyczkę i kredyt hipoteczny, to czy sytuacja nie wygląda beznadziejnie? 

Poniżej przedstawiam kilka praktycznych rad, jak przejąć kontrolę nad swoimi finansami. 

Kontroluj swoje wydatki
Ile pieniędzy wydałaś lub wydałeś w zeszłym miesiącu? A może nie zastanawiasz się nad tym, co się dzieje z twoimi pieniędzmi, przelatują ci przez palce, tylko dziwisz się długo przed wypłatą, że nie masz już ani grosza? 

Dobra rada dla ciebie: co najmniej przez miesiąc zapisuj swoje dochody i datę ich uzyskania. Notuj też każdy zakup oraz ilość wydanych pieniędzy. Pod koniec miesiąca zsumuj dochody i wydatki. 

Dominque Loreau w swojej książce "Sztuka prostoty" tak radzi: "Zachowaj dowody wszystkich swoich dochodów i wydatków. Pomoże ci to więcej oszczędzać, lepiej zarządzać finansami i uprościć życie. Większość problemów, związanych z finansami, pochodzi raczej z nawyku nieprzemyślanych zakupów niż z niekontrolowanego zaspokajania swoich pragnień... Dwa razy w miesiącu usiądź spokojnie przy stole kuchennym z dobrą kawą, nastaw muzykę i zrób bilans. Reguluj rachunki, jakby to był rytuał, spokojnie i nie mówiąc, że to niemiły obowiązek. Uświadom sobie, że masz kontrolę nad swoją sytuacją finansową." 

Ułóż budżet
Na kartce narysuj trzy kolumny. W pierwszej wyszczególnij wszystkie dochody spodziewane w ciągu miesiąca. W drugiej wypisz przewidywane wydatki; za pomoc niech posłużą ci prowadzone do tej pory zapiski. W trzeciej kolumnie przez cały miesiąc notuj każdą wydaną kwotę. Notuj też wszystkie nieplanowane wydatki. Możesz to zrobić też tak: 


(1) Notuj najważniejsze comiesięczne wydatki: wszystko, co wydajesz na żywność, mieszkanie (czynsz lub spłatę kredytu), media (prąd, gaz i wodę), samochód i tym podobne. Opłaty uiszczane raz w roku podziel przez 12, żeby uzyskać kwotę przypadającą na jeden miesiąc. 
(2) Podziel wydatki na grupy, takie jak żywność, mieszkanie, samochód, podróże i inne. 
(3) Ustal, ile pieniędzy trzeba co miesiąc przeznaczyć na każdą z wymienionych grup. Oszacuj też, ile miesięcznie mógłbyś odłożyć na opłaty dokonywane raz w roku. 
(4) Zsumuj dochody netto wszystkich domowników, uwzględniając potrącenia, na przykład podatki. Zestaw dochody z wydatkami. 
(5) Co miesiąc przeznaczaj określone kwoty na każdą z grup wydatków. Jeżeli posługujesz się gotówką, możesz dla każdej kategorii przygotować oddzielną, opisaną kopertę. Potem do tych kopert regularnie wkładaj pieniądze. 

W razie potrzeby zmień swój plan
Jeżeli na niektóre rzeczy wydajesz więcej, niż przewidywałeś i popadasz w długi, zmień plan. Spłać długi. Nie trać kontroli nad wydatkami. 

Pochwała prostego życia
Jednym ze sposobów niewpadania w długi jest prowadzenie prostego życia. W dzisiejszym, konsumpcyjnym świecie nie jest to łatwe, zewsząd zasypują nas sugestywne reklamy, wydaje się nam, że potrzebujemy najnowocześniejszego sprzętu, który za kilka miesięcy i tak będzie już passe, modnych ubrań, z których część i tak będzie leżała nienoszona, najnowocześniejszego samochodu, super urządzonego mieszkania itp. 

Często trudno nam określić, czego tak naprawdę potrzebujemy, a co jest czymś zbędnym czy zwykłą zachcianką. Rozróżnienie potrzeb od zachcianek jest już połową sukcesu. 

Skupianie się w swoim życiu na zaspokajaniu swoich zachcianek nie przynosi szczęścia. W pewnej gazecie ukazał się artykuł "A może by tak z czegoś zrezygnować?" - czytamy w nim: "Pomimo szybkiego wzrostu zamożności obywateli krajów zachodnich większość nie jest szczęśliwsza niż kilkadziesiąt lat temu. (...) Jeżeli ktoś całym sercem przywiązuje się do rzeczy materialnych, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż będzie nieszczęśliwy"... 

Może więc sukces szczęśliwego życia tkwi gdzie indziej? Konsumpcyjna postawa prowadzi do wpadnięcia w spirale długów. Czy nie warto więc poszukać złotego środka? Świat biednych, to prawda jest zbyt prosty, z kolei świat bogatych zbyt skomplikowany. A gdyby tak udało się wziąć to, co dobre z każdego tego świata? Warto to przemyśleć i zamiast pchać się w kolejne długi, wziąć pod uwagę radę Jezusa: "nawet wtedy, gdy ktoś ma obfitość, jego życie nie zależy od tego, co posiada". 

Jezus ascetą nie był, ale ostrzegał przed skupianiem się na gromadzeniu bogactwa lub dążeniem do niego. Pochwałę prostoty znajdziemy też w filozofii zen czy buddyzmie. 

Poświęcanie czasu sobie, rodzinie i przyjaciołom daje szczęście, bo choć posiadanie zabezpieczenia finansowego czy pięknych przedmiotów też jest ważne, to jednak ludzie są najważniejsi - bo tylko oni potrafią cię kochać. 

Praktyczne rady jak ułożyć budżet i kontrolować swoje wydatki zaczerpnęłam z artykułów, które ukazały się w czasopiśmie "Przebudźcie się" nr 7 z 2010 roku str. 6-9 oraz nr 6 z 2006 roku str. 10-13. Artykuły te można znaleźć na stronie www.jw.org w zakładce Biblioteka internetowa.

 

Artykuł z londynek.net 

Autor- Aneta Grosiak

Design by: www.diablodesign.eu