Kategoria:

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Krótko rzecz ujmując – konto osobiste to bezpieczeństwo (za nasze pieniądze trzymane na rachunku odpowiada bank) i wygoda (łatwo wpłacić i wypłacić czy też przelać pieniądze, opłacić rachunki). To właściwie konieczność we współczesnym świecie. Obecnie niemal każdy pracodawca wymaga od pracowników posiadania konta, na które przelewa wynagrodzenie. Jednakże konto osobiste to dopiero pierwszy krok umożliwiający korzystanie ze znacznie wygodniejszych narzędzi finansowych, takich jak karty bankowe, depozyty, fundusze inwestycyjne czy – w razie potrzeby – pożyczki krótko i długoterminowe.
 
Żeby właściwie odczytać korzyści z posiadania konta w banku, trzeba porównać sytuacje, kiedy konta nie mamy i kiedy je posiadamy. Bez konta swoje świadczenia odbieramy w gotówce - czy to w kasie firmy czy też na poczcie (trzeba po nie pójść i odstać swoje w kolejce, zaś przekaz pocztowy idzie znacznie dłużej niż przelew bankowy). Wypłacając całą sumę wynagrodzenia, która ma nam potem wystarczyć na cały miesiąc różnego rodzaju wydatków, narażamy się na ryzyko kradzieży czy też zgubienia pieniędzy. Posługiwanie się gotówką jest też znacznie droższe, o czym można się przekonać opłacając rachunki za prąd, gaz telefon czy czynsz za mieszkanie na poczcie czy w okienku bankowym. Wysyłając nawet pięć przelewów w miesiącu i korzystając z usług poczty czy przypadkowego banku, w którym nie mamy konta, narażamy się na wydatek nawet 30 PLN miesięcznie. I pewnie stratę kilku godzin spędzonych w kolejkach. Można też naturalnie próbować opłacić rachunki w siedzibie firmy, która rachunek wystawiła (np. w zakładzie energetycznym, gazowym, spółdzielni mieszkaniowej u operatora telefonicznego), ale wówczas strata czasu jest jeszcze większa.
 
Posiadacz konta bankowego nie musi posługiwać się gotówką. Ona nie tylko spoczywa bezpiecznie w banku, ale także pracuje na korzyść właściciela, bo jeżeli umiejętnie skorzystamy z oferty banków to nasze pieniądze oprocentowane będą wyżej niż wskaźnik inflacji. Pieniądze są więc podwójnie bezpieczne – nie można ich zgubić, ani ukraść, nie stracą też na wartości z powodu inflacji. Jedna krótka wizyta w banku wystarczy też, aby opłacić wszelkie rachunki (znacznie taniej), a dostęp do środków na koncie mamy przez cały czas – wystarczy skorzystać z bankomatu, by pieniądze wypłacić.
Posiadając konto możemy też łatwo – jeśli jest taka potrzeba – pożyczyć pieniądze od banku. Bank, który nas “zna” udzieli pożyczki szybciej i taniej, niż jeśli będziemy dla niego obcym klientem przychodzącym “z ulicy”.
We współczesnym świecie konto bankowe staje się więc naszym centrum finansowym – to początek naszego partnerstwa z bankiem. Na konto wpływa nasze wynagrodzenie, z jego pomocą płacimy rachunki i wypłacamy tyle gotówki, ile jest nam potrzebne, podczas gdy pozostała kwota pozostaje na oprocentowanym koncie i pracuje cały czas na nas.
 
W Polsce działa ponad setka różnych banków i nie jest łatwo porównać ich oferty. Różnice będą dotyczyły kosztów prowadzenia rachunku (od zera złotych do nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie), jego obsługi (np. przelewów), oprocentowania wkładów i pożyczek. Znaczenie może mieć także liczba placówek banku i jego bankomatów, a także, choć to trudne do ocenienia, renoma i bezpieczeństwo.
Aby wybrać bank, najlepiej zacząć od sformułowania własnych potrzeb. Czy wolimy bank, którego placówka jest położona niedaleko naszego domu lub miejsca pracy, czy też raczej lepszy będzie taki z bogatą siecią placówek i bankomatów, by korzystać z nich w dowolnym miejscu? Jeśli jednak zamierzamy korzystać z elektronicznych usług banku i załatwiać swoje interesy przez Internet lub telefon, ani lokalizacja, ani liczba placówek nie powinna mieć większego znaczenia.
Jeśli zamierzamy zlecać wykonanie wielu przelewów w miesiącu, warto zwrócić uwagę na opłaty za przelew. Jeśli mamy nadwyżki finansowe i pragniemy je dogodnie ulokować, warto zwrócić uwagę na oprocentowanie depozytów oferowane przez bank i różnorodność oferty, a także łatwość w zarządzaniu naszymi pieniędzmi. Jeśli zaś mamy zamiar od czasu do czasu pożyczać pieniądze od banku, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na oprocentowanie kredytów i limitów kredytowych, bowiem może się ono mocno różnić w zależności od banku.
Najtańsze usługi oferują banki internetowe lub gwarantujące internetowy dostęp do konta. Dzieje się tak dlatego, że korzystając z Internetu nie angażujemy pracowników banku w realizację naszych spraw (np. wysyłanie przelewów). Płacąc rachunki przez Internet nie zapłacimy żadnej lub niewielką opłatę za przelewy (0-1 PLN), podczas gdy zlecając przelew w siedzibie banku możemy zapłacić nawet kilkanaście złotych.
 
Jeśli interesuje nas jednak dogodna lokalizacja banku, najlepiej przejść się po okolicy i porównać oferty różnych banków, których położenie jest dla nas dogodne.
Możemy także zdać się na wybór ekspertów. Swoje rankingi najlepszych kont osobistych sukcesywnie publikują gazety (np. Rzeczpospolita czy Gazeta Prawna). Takie rankingi są też dostępne w Internecie.
I jeszcze jedno – zakładając konto, trzeba założyć, że będziemy posługiwać się kartą bankową, choćby po to by wypłacać pieniądze z bankomatu. Koniecznie więc należy sprawdzić, ile kosztuje wydanie i miesięczna obsługa karty (zwykle nic) i jakie są koszty wypłaty gotówki w bankomatach. Najczęściej użytkownik nie płaci dodatkowo wypłacając pieniądze z bankomatu swojego banku. Warto więc zwrócić uwagę, czy bankomaty naszego banku są powszechnie dostępne w miejscach, w których najczęściej wypłacamy gotówkę (centra handlowe, centra miast, stacje benzynowe).
Kiedy już zdecydujemy, w którym banku chcemy mieć konto, trzeba wybrać się do niego by podpisać stosowną umowę (w przypadku banków internetowych dokumenty są przesyłane pocztą). Na taką wizytę koniecznie trzeba zabrać ze sobą dowód osobisty, dobrze byłoby także wyćwiczyć sobie podpis, ponieważ w banku zostaniemy poproszeni o wypełnienie karty wzoru podpisów – później nasze podpisy na innych dokumentach będą porównywane z wzorem podpisu. Dobrze byłoby, żeby nie różniły się zbyt mocno od oryginału.
Umowę oczywiście należy uważnie przeczytać. Ale jeszcze większą uwagę trzeba zwrócić na załączony wykaz opłat i prowizji – czy jest on zgodny z tym, co bank prezentował w swojej wstępnej ofercie.
Na umowie o prowadzenie rachunku będzie widniał numer naszego konta bankowego. Należy go przekazać wszystkim, którzy mają zasilać nasze konto wpłatami (np. pracodawcy). Numeru nie trzeba zapamiętywać (byłoby to trudne – składa się z 26 cyfr), ani podawać w banku, jeśli kiedykolwiek wrócimy do niego w interesach. W przyszłości do kontaktów z bankiem wystarczy przedstawienie dowodu osobistego lub – jeśli będzie to kontakt przez telefon lub Internet – podanie ustalonego hasła dostępu. Tutaj warto pamiętać, że od końca 2007 roku trzeba złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego, jeżeli dotychczas posiadało się stary, wielostronicowy, papierowy dowód.
W ramach umowy o prowadzenie konta bankowego – w dokumentach widnieć będzie termin “rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy” (tzw. ROR) - możemy poprosić o ustanowienie pełnomocnictwa, jeśli chcemy, aby ktoś inny miał do niego dostęp określony w ramach pełnomocnictwa. Możemy też założyć konto wspólne, np. wraz z małżonkiem – wtedy obydwie strony będą miały taki sam dostęp do rachunku. Pełnomocnictwo może być pełne (pełnomocnik ma takie same prawa jak właściciel konta) lub częściowe, ograniczone do niektórych typów operacji.
Oddzielnym dokumentem będzie wniosek o wydanie karty bankowej. Zwykle jest to najprostsza karta “elektron”, która pełni rolę elektronicznego portfela. Dzięki niej będziemy mogli wypłacać pieniądze z bankomatów, ale także płacić nią w każdym punkcie handlowym czy usługowym, który obsługuje transakcje kartami. Możemy także poprosić o wystawienie karty dla pełnomocnika rachunku. W większości banków karta nie zostanie wydana od ręki – klient otrzyma ją pocztą. Trzeba ją bowiem przygotować – czyli wydrukować i “wczytać” w nią indywidualne informacje dotyczące właściciela karty.
Otwierając konto ROR warto od razu wystąpić o otwarcie rachunku oszczędnościowego – będzie to subkonto, na którym oprocentowanie środków jest wyższe niż na zwykłym koncie. Zwykle takie subkonta można założyć za darmo i od ręki, a jego głównym celem jest przechowywanie oszczędności w czasie, kiedy z nich nie korzystamy.
 
Wiele osób przyzwyczajonych jest do tradycyjnego korzystania z usług bankowych. Jeśli chcą coś załatwić – np. wypłacić gotówkę, albo zapłacić rachunki – po prostu idą do banku, czasem czekają w kolejkach razem z innymi klientami i załatwiają swoje sprawy. To dobra i bezpieczna metoda, ale niestety niezbyt tania. Angażując czas pracowników banków na wpisanie żądanej transakcji do systemu bankowego, musimy za to zapłacić. Banki doliczają prowizję np. za wykonanie przelewu, która może kosztować od 5 do nawet kilkunastu złotych. Łatwo policzyć, że jeśli mamy do wykonania kilka przelewów miesięcznie te wizyty w banku mogą być dość kosztowne. Na szczęście, nie jest to jedyna droga kontaktów z bankiem.
Coraz większą popularność zyskują banki internetowe, czy też po prostu internetowe systemy banków tradycyjnych. Klient ma oczywiście wybór – iść ze swoją sprawą do fizycznej placówki bankowej, czy też załatwić swoje sprawy przez Internet. Ktoś, kto raz spróbuje wejść na swoje konto bankowe przez Internet, nie będzie się już raczej fatygował do banku. Po pierwsze, to znaczna oszczędność czasu – dostęp do konta przez Internet, oznacza dostęp do konta o każdej porze i z każdego miejsca na świecie. Po drugie, jeśli sami wprowadzamy swoje zlecenia do systemu bankowego poprzez system bankowości internetowej, definiując jaki to ma być przelew (jednorazowy czy regularny), kiedy i na czyje konto zrealizowany, oszczędzamy też pieniądze. Przelewy internetowe nie kosztują zwykle więcej niż złotówkę.
 
Bankowość internetowa jest przy tym bezpieczna. Logując się do systemu podajemy swój identyfikator i hasło dostępu, które są tylko nam znane. Ponadto wykonywanie kolejnych operacji (np. wykonanie przelewu) wymaga zwykle podania kolejnego hasła, które możemy odczytać z listy haseł doręczonej przez bank, ze specjalnego urządzenia zwanego tokenem (generuje on np. co minutę nowe hasło), albo bank przysyła do nas hasło SMS-em na komórkę. Korzystając z Internetu możemy także zakładać i zrywać lokaty, składać wnioski kredytowe, zawierać umowy ubezpieczeń (za pośrednictwem naszego banku), kupować i sprzedawać fundusze inwestycyjne, a nawet składać zlecenia giełdowe.
Poza Internetem niektóre banki oferują także możliwość prowadzenia konta przez telefon komórkowy za pośrednictwem usługi WAP. Przy pomocy telefonu także można składać zlecenia przelewów, choć jest to nieco męczące (wprowadzenie 26 cyfrowego konta na małym ekranie telefonu bywa kłopotliwe).
Wreszcie można po prostu zadzwonić na linię bankową i za jej pośrednictwem – zwykle z pomocą konsultanta – dokonać tych samych operacji co przez Internet i w placówce banku. Takie zlecenia będą nieco droższe niż przez Internet, ale zwykle znacznie tańsze niż złożone w placówce banku.
Warto pamiętać, że każdy z kanałów komunikacji z bankiem ma swoje zalety, ale też wady. Przez Internet trudniej jest uzyskać pomoc i porady, jakich może nam udzielić każdy z pracowników banku w placówce bankowej. Należy zatem zachować sobie możliwość wszystkich form kontaktu z bankiem – każda może się przydać w zależności od sytuacji, w jakiej się znajdziemy.
 
                                                                                                                                                                                                                 zrozumfinanse.pl

Design by: www.diablodesign.eu