Kategoria:

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
 
Perspektywa wprowadzenia podatku bankowego i podwyżki w cennikach kredytów hipotecznych to zdecydowanie najgorętsze bankowe tematy końca 2015 roku. W przyszłym roku klientów banków czeka jednak jeszcze co najmniej kilka nowości. Część z nich jest już przesądzona i wynika z uchwalonych niedawno ustaw. Niespodzianek zapewne także nie zabraknie.
Mijający rok w bankowości trudno byłoby nazwać spokojnym. Zaczęło się mocnym akordem. Już w styczniu szwajcarski bank centralny zafundował frankowym kredytobiorcom poważny szok. Raty kredytów skoczyły w górę i ze zdwojoną mocą wróciły dyskusje dotyczące problemów, z którymi zmagają się spłacający zobowiązania zaciągnięte w czasach hipotecznego boomu.
 
Później banki dotknęły kolejno m.in. obniżka opłat kartowych, obostrzenia w sprzedaży ubezpieczeń wynikające z Rekomendacji U KNF, finansowe konsekwencje upadłości SKOK Wołomin oraz SK Banku i wreszcie zbliżające się nieuchronnie opodatkowanie aktywów. Wiele wskazuje na to, że czeka nas rok podwyżek opłat, droższego i trudniej dostępnego kredytu. Oprócz rynkowych zawirowań, w 2016 r. banki i ich klientów czeka jeszcze kilka zmian będących wynikiem działań prawodawcy oraz nadzoru.
Galimatias z wkładem własnym
Od 1 stycznia, zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego, banki powinny wymagać od klientów starających się o kredyt mieszkaniowy zwiększonego wkładu własnego. Minimalna zaangażowana przez kredytobiorcę kwota ma odpowiadać 15 proc. wartości nieruchomości. Stanowisko nadzorcy jest jasne – klienci muszą bezwzględnie wnieść 10-procentowy gotówkowy wkład własny. Brakujące 5 proc. będzie można zabezpieczyć, np. używając do tego celu oszczędności zgromadzonych na IKE i IKZE.
Tymczasem część banków zapowiada, że nadal będzie oferować kredyty na 90 proc. wartości nieruchomości, obciążając klientów podwyższoną marżą w związku z koniecznością ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Czy bankowcy zdecydowali się wejść na kurs kolizyjny z KNF? O tym przekonamy się zapewne na początku przyszłego roku. Potencjalni kredytobiorcy powinni jednak na wszelki wypadek pogodzić się z myślą, że do zaciągnięcia zobowiązania trzeba będzie mieć nieco większe rezerwy.
Antylichwa 2.0
Opłaty, prowizje, dodatkowe koszty – do tej pory te elementy składające się na ostateczną cenę pożyczanego pieniądza nie były limitowane. W marcu 2016 r. wejdą w życie ograniczenia, które obowiązywać będą zarówno banki, jak i SKOK-i i firmy pożyczkowe.
Wszelkiego rodzaju pozaodsetkowe koszty kredytu nie będą mogły przekraczać stawek wynikających z umieszczonego w ustawie wzoru. Zostaną ograniczone do 25 proc. kwoty pożyczki i 30 proc. za każdy rok umowy. Wszystkie koszty łącznie nie będą mogły przekroczyć równowartości wypłaconej pożyczkobiorcy kwoty. Limity mają dotknąć także możliwości przedłużania spłaty i rolowania zadłużenia. W okresie 120 dni od otrzymania pierwszej pożyczki pułap kosztów będzie odnoszony do jej pierwotnej wartości.
Jednocześnie wprowadzone zostaną limity dotyczące maksymalnych odsetek za opóźnienie w spłacie zobowiązań. Nie będą one mogły przekraczać sześciokrotności stopy kredytu lombardowego NBP (obecnie 15 proc.). Nowe regulacje dotkną przede wszystkim pożyczkodawców koncentrujących się na udzielaniu chwilówek i zapewne wyzwolą kreatywność, która ujawni się w postaci nowych niebankowych produktów. Miesiąc później, w kwietniu, zaczną działać ustawowe sankcje dotykające instytucji pożyczkowych, które nie spełnią wymogów dotyczących m.in. wyposażenia w kapitał. Na rynku pozabankowych pożyczek szykuje się zatem mała rewolucja.
Nowości w ubezpieczeniach
Od kwietnia zaczną obowiązywać zapisy w ustawie o działalności ubezpieczeniowej dotyczące ubezpieczeń zawieranych na cudzy rachunek, zwłaszcza w formule grupowej. Przykładowo, bank proponujący nam jako ubezpieczający ubezpieczenie karty kredytowej, nie będzie mógł otrzymywać żadnego wynagrodzenia za ten produkt. W ten sposób przypieczętowane zostaną zmiany mające wykluczyć konflikt interesów, gdy jeden podmiot (np. bank) występuje jako pośrednik i ubezpieczający. Wcześniej podobne wymogi wprowadziła Rekomendacja U KNF, teraz zalecenia staną się częścią obowiązującego prawa.
W tym samym czasie wprowadzony zostanie obowiązek sprawdzania za pomocą specjalnej ankiety, czy osoba pragnąca skorzystać z ubezpieczenia na życie z „elementem kapitałowym” decyduje się na produkt odpowiadający jej potrzebom i doświadczeniu. 
UOKiK – tajemniczy klient i koniec nietrafionej sprzedaży?
W kwietniu urząd stojący na straży praw konsumentów zyska nowe uprawnienia. Jednym z nich będzie możliwość wydawania decyzji tymczasowych, czyli szybkiego reagowania na praktyki zagrażające klientom. Ponadto kontrolerzy będą mogli incognito sprawdzać, jak wygląda proces sprzedaży, także usług finansowych. Zupełnie inaczej będzie wyglądać także procedura uznawania zapisów umownych za niedozwolone – decyzję podejmować ma w trybie administracyjnym Prezes UOKiK.
Z punktu widzenia klientów banków ważne jest dostrzeżenie w ustawie o ochronie konsumentów problemu tzw. nietrafionej sprzedaży (mis-selling). Zabronione będzie proponowanie konsumentom nabycia usług finansowych, które nie odpowiadają ich potrzebom. Zapis ma skłonić przedsiębiorców do skrupulatnego weryfikowania, czy klient odniesie jakiekolwiek korzyści z oferowanego mu produktu. Czy to zagwarantuje, że nie powtórzą się już epizody takie, jak niezasłużona popularność polis inwestycyjnych agresywnie sprzedawanych klientom kilka lat temu? Trudno mieć taką nadzieję, ale konsumenci zyskają przynajmniej szansę powołania się na nowe zapisy w przyszłych sporach.
Zamieszanie z kartami
W czerwcu 2016 r. zaczną obowiązywać kolejne zapisy unijnego rozporządzenia dotyczącego kart płatniczych. Sprzedawcy będą mogli zdecydować, że nie akceptują kart płatniczych określonego rodzaju – np. droższych z ich punktu widzenia kart kredytowych. Będą wówczas mieli obowiązek poinformowania o tym fakcie „w wyraźny i nie budzący wątpliwości sposób” przy wejściu do sklepu i przy kasie. Ta sama zasada dotyczyć będzie sprzedawców internetowych.
Prawdopodobnie akceptanci nie skorzystają masowo z tej opcji, nie chcąc odstraszać potencjalnych klientów. Potencjalnie nowe zapisy mogą być źródłem sporego zamieszania – wielu konsumentów nie wie, jakiego typu karty posiada w portfelu. Unijne prawo pozostawi po sobie jednak co najmniej jeden widoczny ślad – wydawcy kart zostaną zmuszeni do oznaczania plastików tak, aby było jasne jakiego są typu.
Będzie trudniej założyć konto?
Do lipca 2016 r. nadzór finansowy dał czas bankom na dostosowanie się do rekomendacji dotyczącej tzw. rachunków na przelew. Otwarcie ROR za pomocą transferu z innego banku do tej pory było popularną praktyką, która bywała jednak nadużywana przez przestępców oszukujących np. osoby szukające pracy w sieci.
KNF oczekuje, że banki uniemożliwią tworzenie „łańcuszków”, czyli otwieranie rachunków za pomocą przelewów z kont, które również zostały uruchomione dzięki bezgotówkowym transferom. Bankowcy twierdzą, że posiadają odpowiednie narzędzia, by spełnić wymagania nadzoru. Dla niektórych bardziej aktywnych klientów nowe reguły będą jednak oznaczały utrudnienia w przenoszeniu finansów do kolejnych instytucji.
Puste miejsca w kalendarium
Na liście planowanych zmian w regulacjach prawnych wciąż nie ma pozycji, na którą czeka wielu kredytobiorców. W ciągu roku od „czarnego czwartku” nie wypracowano żadnego rozwiązania, które ograniczałoby systemowe ryzyko zrodzone przez kredyty denominowane w walutach obcych. Zaproponowane przez banki tymczasowe ulgi trudno zaliczyć do tej kategorii. Na razie prace prowadzone w Kancelarii Prezydenta przeciągają się, a frankowicze nie są zadowoleniu z postępów i kierunku zmian. Niewykluczone, że w przyszłym roku światło dzienne ujrzy poważna propozycja dotycząca tej kwestii. Jeśli tak się stanie, będzie to niewątpliwie jedno z najważniejszych bankowych wydarzeń 2016 roku.
 
 
 

bankier.pl

Design by: www.diablodesign.eu