Grzegorz z Kredyt24.info
Kategoria:

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

  walkaCóż, zaczyna się chyba dobry okres dla przeciętnego pożyczkobiorcy Kowalskiego. Rynek bankowy zauważył potencjał tkwiący w obszarze firm oferujących pozabankowe pożyczki gotówkowe i chce „podebrać” klientów.
 

  Dzieje się tak, ponieważ banki obecnie zaliczają nadwyżki depozytów w stosunku do udzielanych kredytów. Społeczeństwo jest coraz bogatsze i coraz częściej pieniądze klientów lądują na kontach, nawet tych nieoprocentowanych. Zasada jest prosta, zysk banków polega na obracaniu tymi pieniędzmi, a najprostszą metodą jest ich pożyczanie na procent innym klientom.
 

  Chcąc zarobić, banki skłonne są do obniżania oprocentowania RRSO do wręcz niespotykanych wartości. Dla przykładu oferta promocyjna Mini Ratka PKO BP oferuje RRSO nieco poniżej 4%. To taniej niż najniżej oprocentowane kredyty hipoteczne. Choć póki co to jedyny bank z tak niskim oprocentowaniem (w większości banków jest nadal utrzymywany próg około 10%), jednak widać wyraźny postęp w dobrą stronę. Dla porównania RRSO w instytucjach pozabankowych takich jak Provident, Bocian, Wonga.com czy Vivus sięga 50, 100 a nawet 200 razy więcej. Wniosek nasuwa się sam…
 

  Pamiętajmy jednak, skąd bierze się taki popyt na parabanki. Nadal łatwiej przejść weryfikację i uzyskać pozytywną ocenę starając się o kredyt w firmach pożyczkowych niż to ma miejsce w tradycyjnych bankach. To też należałoby zmienić aby klienci chętniej korzystali z tradycyjnej bankowości.

Design by: www.diablodesign.eu